Kuligi na trasie Szczawnica-Sewerynówka

Kulig ze Szczawnicy do Sewerynówki to zimowa przejażdżka saniami konnymi przez teren Popradzkiego Parku Krajobrazowego. Trasa wiedzie około 5 kilometrów od centrum Szczawnicy, blisko wodospadu Zaskalnik, który jest największym wodospadem Beskidu Sądeckiego. W przeciwieństwie do drugiej szczawnickiej trasy kuligów, która prowadzi przez rezerwat Biała Woda, ta opcja zabiera uczestników w stronę pasma Radziejowej, gdzie góry i lasy tworzą zupełnie inny klimat.

Sama przejażdżka nie jest szczególnie długa – trwa około 40 minut, choć niektórzy organizatorzy wydłużają ją do godziny. Wystarczy to jednak, żeby poczuć rytm końskich kopyt na śniegu i zobaczyć zimowe Pieniny z innej perspektywy niż z okna samochodu.

Kuligi na trasie Szczawnica-Sewerynówka
34-460 Szczawnica
★ 4.7
Kulig ze Szczawnicy do Sewerynówki to niezapomniana zimowa przygoda w sercu Popradzkiego Parku Krajobrazowego. Przejażdżka saniami konnymi przez malownicze tereny Pienin i Beskidu Sądeckiego oferuje nie tylko relaks, ale też wyjątkowe widoki. To idealny sposób na odkrycie uroków zimy w Polsce, z historią i tradycją w tle.
Dlaczego warto tam pojechać?
  • malownicza trasa przez Popradzki Park Krajobrazowy
  • unikalna historia Sewerynówki
  • komfortowe sanie wyścielane baranimi skórami
  • wieczorne kuligi z ogniskiem i grzanym winem
  • cisza i spokój z dala od tłumów

Sewerynówka i jej historia

Sewerynówka to polana w Paśmie Radziejowej w Beskidzie Sądeckim i część miasta Szczawnicy. Nie każdy wie, że nazwa pochodzi od hrabiego Seweryna Fredry, brata słynnego Aleksandra Fredry, którzy niemal co roku bywali w Szczawnicy. Zarząd kąpielisk wybudował tu kiedyś dom o kształcie świątyni nazwany „Sewerynką”, który już nie istnieje, ale pozostała po nim nazwa terenu.

W dolnej części Sewerynówki znajduje się na potoku Sopotnickim wodospad Zaskalnik, a w jego pobliżu karczma „Czarda”, która działała już w XIX wieku pod węgierską nazwą „Csárda”.

W górnej części Sewerynówki znajduje się kaplica, a także leśniczówka, ujęcie wody dla miasta Szczawnica i Dom Pienińskiego Oddziału Związku Podhalan. To więc nie tylko polana turystyczna, ale kawałek żywej historii uzdrowiska.

Jak wygląda przejażdżka saniami

Sanie są czteroosobowe i wyścielane baranimi skórami, co ma znaczenie gdy temperatura spada poniżej zera. Konie ciągną zaprzęg drogą, która wiedzie przez teren objęty ochroną krajobrazową. Trasa przebiega przy szlaku pieszo-rowerowym prowadzącym na główne szlaki pasma Radziejowej: Przechybę, Przysłop, Wielki Rogacz i dalej na Obidzę.

Zimą, gdy śnieg przykrywa las i polany, krajobraz robi wrażenie. Z jednej strony widać Pieniny, z drugiej góry Beskidu Sądeckiego. Nie ma tu tłumów jak na Krupówkach, więc cisza przerywaną tylko przez dzwonki na końskich uprzężach i skrzypienie płóz.

Organizatorzy oferują dwa warianty. Dzienny to sama przejażdżka saniami, bez dodatkowych atrakcji. Wieczorny jest bardziej rozbudowany – dochodzą pochodnie oświetlające trasę, pieczenie kiełbasek przy ognisku oraz grzane wino lub herbata. Dla rodzin z dziećmi wieczorny wariant ma więcej sensu, bo sama przejażdżka może okazać się za krótka.

Tradycja kuligów w Szczawnicy

Tradycja organizowania kuligów sięga XVI wieku i były one wówczas bardzo popularną rozrywką. Dawniej kuligi organizowane były najczęściej w ostatnim tygodniu karnawału, który w Polsce określany był terminem zapusty. To nie była zwykła zabawa – po rozbiorach Polski kuligi stały się formą kultywowania narodowej tradycji.

Wieczorne kuligi odbywały się zawsze z towarzyszeniem pochodni, co dziś wraca w ofercie wieczornych przejazdów.

W Szczawnicy ta tradycja przetrwała, choć oczywiście w zmienionej formie. Dzisiaj nikt nie jedzie kuligiem kilkanaście dni, jak robiła to szlachta, ale klimat górskiej zabawy pozostał. Górale prowadzący sanie czasem opowiadają historie związane z okolicą, co dodaje przejażdżce lokalnego kolorytu.

Dla kogo jest ta atrakcja

Kulig do Sewerynówki sprawdzi się przede wszystkim dla rodzin z dziećmi, które szukają spokojniejszej alternatywy dla zatłoczonych stoków narciarskich. Dzieci zazwyczaj są zachwycone kontaktem z końmi i jazdą saniami, a rodzice mogą odpocząć od organizowania kolejnych atrakcji.

Dobrze sprawdza się też jako pomysł na wieczór dla grup znajomych lub firm. Wariant z ogniskiem i kiełbaskami daje przestrzeń do rozmów w mniej oficjalnej atmosferze niż restauracja. Sanie są czteroosobowe, więc większe grupy jadą kilkoma zaprzęgami, co tworzy efekt małego orszaku.

Nie jest to jednak atrakcja dla szukających mocnych wrażeń. Tempo jazdy jest spokojne, trasa łagodna, bez stromych zjazdów czy ostrych zakrętów. To raczej sposób na spędzenie czasu w zimowej scenerii niż ekstremalna przygoda.

Informacje praktyczne – ceny i organizacja

Ceny kuligów na trasie Szczawnica-Sewerynówka różnią się w zależności od organizatora i wariantu. Aktualnie większość firm oferuje:

  • 80 zł za osobę dorosłą, 70 zł za dziecko do 12 lat, dzieci do 3 lat na kolanach bezpłatnie (tylko w przypadku 4 osób płatnych)
  • Opłata za puste miejsce w saniach wynosi 60 zł (sanie są 4-osobowe)
  • Wariant wieczorny z pochodniami, kiełbaskami i grzanym winem bywa droższy o około 20 zł od osoby

Niektórzy organizatorzy proponują niższe stawki – około 45 zł za dorosłego i 35 zł za dziecko w wariancie dziennym. Warto porównać oferty, bo różnice w cenie nie zawsze idą w parze z różnicami w jakości usługi.

Zapisy na kuligi zaczynają się już 1 grudnia, choć sezon trwa zazwyczaj do końca lutego lub początku marca, w zależności od warunków śniegowych. W weekendy i ferie zimowe lepiej rezerwować z wyprzedzeniem, bo miejsca szybko się zapełniają.

Jak dojechać i ile czasu zarezerwować

Większość organizatorów zapewnia transport z centrum Szczawnicy do miejsca startu kuligu. Dojazd busem trwa około 8-10 minut. Można też dojechać własnym samochodem – Sewerynówka leży przy asfaltowej drodze prowadzącej w górę od centrum miasta, w stronę potoku Sopotnickiego.

Na całą atrakcję warto zarezerwować około 1,5-2 godzin. Sama przejażdżka to 40 minut do godziny, ale dochodzi czas na dojazd, przesiadkę do sani i ewentualne ognisko w wariancie wieczornym. Jeśli ktoś planuje połączyć kulig z innymi atrakcjami w Szczawnicy tego samego dnia, najlepiej wybrać wariant popołudniowy bez ogniska.

Szczawnica ma też drugą trasę kuligów, która prowadzi przez rezerwat Biała Woda w stronę Jaworek. Ta opcja jest bardziej popularna i częściej polecana przez organizatorów, ale trasa do Sewerynówki ma swoje zalety – mniej turystów i bliżej pasma Radziejowej, co daje inne widoki.

Warto mieć ze sobą ciepłe ubranie, czapkę i rękawiczki. Nawet pod kocami i skórami baranymi może być chłodno, zwłaszcza gdy temperatura spada poniżej minus dziesięciu stopni. Dobrym pomysłem są też termosy z ciepłą herbatą, jeśli wybiera się wariant bez ogniska.